Narcyza Żmichowska. Od guwernantki po entuzjastkę, czyli, jak pierwsza polska feministka zmieniała ówczesną szkołę

Magdalena Konczal
Magdalena Konczal
Narcyza Żmichowska określana jest mianem pierwszej polskiej feministki. Mało kto wie jednak, jak wiele zrobiła dla kształcenia dziewcząt i ubogich dzieci ze wsi.
Narcyza Żmichowska określana jest mianem pierwszej polskiej feministki. Mało kto wie jednak, jak wiele zrobiła dla kształcenia dziewcząt i ubogich dzieci ze wsi. Jan Styfi/ domena publiczna
Udostępnij:
Narcyza Żmichowska. Pisarka. Entuzjastka. Rewolucjonistka. Pedagożka. Za nic miała konwenanse narzucane jej przez współczesny świat: obcięła włosy na krótko i paliła cygara, które wówczas dozwolone były jedynie dla mężczyzn. O lepszą edukację – zwłaszcza dla dziewczynek – walczyła jak mało kto. Narcyza Żmichowska jest dziś określana mianem pierwszej polskiej feministki, ale wciąż zbyt mało mówi się o jej zasługach w zakresie szkolnictwa.

Narcyza Żmichowska. Od Cysi do Narcyzy, czyli jak rodziła się entuzjastka

Przyszła na świat 4 marca 1819 roku jako dziesiąte dziecko Jana Żmichowskiego i Wiktorii z Kiedrzyńskich. W wyniku powikłań poporodowych jej matka zmarła, gdy dziewczynka miała zaledwie trzy dni. Dziecko, wbrew powszechnej modzie, otrzymało świeckie imię, nawiązujące do rewolucji francuskiej. Imię to stało się dobrą wróżbą dla małej Cysi, która wkrótce miała zostać prawdziwą buntowniczką i entuzjastką.

Jan nie był w stanie poradzić sobie z wychowaniem wszystkich dzieci, właśnie dlatego najmłodsze z nich trafiło do siostry babki – Tekli Raczyńskiej. W wieku siedmiu lat, tak jak wiele innych dziewcząt, Narcyzę wysłano na pensję. Ona trafiła do Zuzanny Wilczyńskiej.

Następnie uczyła się w Instytucie Guwernantek w Warszawie, gdzie nauczycielką była Klementyna z Tańskich Hoffmanowa. Narcyza Żmichowska niejednokrotnie krytykowała poglądy swojej wychowawczyni, ta bowiem uważała, że kobieta powinna przede wszystkim spełniać się jako żona i matka.

Młoda Narcyza została guwernantką w rodzinie hrabiów Zamoyskich. Uczenie było dla niej nie przykrym obowiązkiem, ale prawdziwą radością. Szczególnie zależało jej na tym, by odpowiednie wykształcenie zdobyły dziewczynki, ale także ubogie dzieci ze wsi.

Kilkukrotnie podróżowała do Paryża. Tam spotykała się ze swoim bratem Erazem. Atmosfera tego miasta, a także poglądy Erazma sprawiły, że w Narcyzie zaszły jeszcze większe zmiany. Ścięła włosy. Zaczęła palić cygara, choć wówczas mogli to robić tylko mężczyźni. Jako jedna z pierwszych kobiet przekroczyła próg Akademii Francuskiej. Nie zgadzała się z poglądem, wówczas bardzo popularnym, że kobietom czegoś nie wolno.

Zaczytywała się w Leibnizu, Fichtem, Schleglu, Kancie i de Saint-Simonie. Z tego ostatniego bardzo dobrze zapamiętała jedno zdanie: „Kobieta jest we wszystkim równa mężczyźnie”.

Nauczycielka z pasją i założycielka entuzjastek

Po powrocie z Francji ponownie z radością oddała się nauczaniu. Ale to nie było jej jedyne zajęcie. Zaraz obok edukacji, niezwykle ważny był dla niej patriotyzm. Właśnie dlatego zajęła się kolportowaniem zakazanych w Królestwie Polskim książek.

W latach 40., mieszkając w Warszawie, stworzyła grupę entuzjastek – kobiet, które pragnęły dostępu do wiedzy i wolności wyboru. Jedną z nich była Faustyna Morzycka, pierwowzór głównej bohaterki „Siłaczki” Stefana Żeromskiego. To nauczycielka, dla której najwyższą wartością było kształcenie dzieci z ubogich domów. Inną entuzjastką była Bibianna Moraczewska, która za swój cel obrała działalność patriotyczną – przenosiła między zaborami zakazane dokumenty, a w czasie powstania styczniowego zajmowała się rannymi żołnierzami.

Kobiet, które chciały żyć inaczej, było znacznie więcej. Do Koła Entuzjastek należały także.: Emilia Gosselin, będąca autorką gramatyki języka polskiego, Eleonora Ziemięcka uważana za pierwszą polską filozofkę czy Anna Skimborowiczowa – autorka książek dla dzieci. Entuzjastki łączyła szczególna relacja, którą założycielka zgromadzenia określała mianem „posiestrzenia”, a więc dzisiejszego siostrzeństwa.

W międzyczasie Narcyza Żmichowska stworzyła autorski i bardzo innowacyjny jak na swoje czasy, program nauczania młodych dziewcząt. Podstawę podzieliła na dwa programy: naukowy i rodzinno-gospodarczy. Ludzie pukali się w głowy, zastanawiając się wówczas: „Po co kobiecie taka wiedza?”.

Narcyza podjęła także próbę stworzenia własnej szkoły dla dziewcząt, jednak bezskutecznie. Dopiero w XX wieku jej nowoczesne pomysły doszły do głosu i zaczęto tworzyć placówki, zgodnie z ideałami propagowanymi przez Żmichowską.

Członkinie Koła Entuzjastek aktywnie angażowały się w działalność patriotyczną i polityczną. W związku z wykryciem spisku rzemieślników z 1849 roku Narcyza Żmichowska trafiła na dwa lata do więzienia i kolejne trzy lata aresztu domowego. Nawet ten trudny czas potraktowała jako szansę. Będąc w ukryciu, poświęcała się tworzeniu kursów dla kobiet i opracowywaniu programów edukacji dla niezamożnych dzieci ze wsi.

W 1845 roku wcieliła jeden ze swoich pomysłów w życie i założyła własną pensję dla dziewcząt – w Warszawie przy ulicy Miodowej. Program oparty był na nowoczesnych wówczas dziedzinach, związanych z ideałami pozytywistycznymi. Nauczano humanistyki, ale także przedmiotów ścisłych. Jedna z uczennic określiła prowadzone tam zajęcia mianem „pogadanek pedagogicznych”.

Żmichowska w swojej działalności pedagogicznej od samego początku podkreślała, że kobieta musi być samowystarczalna. I właśnie to starała się przekazywać swoim wychowankom.

Oprócz działalności pedagogicznej Żmichowska zajmowała się także pisaniem. Jej najpopularniejszym do dziś utworem jest „Poganka” opublikowana w latach 1842-1845.

Życie i działalność Narcyzy Żmichowskiej. "Wspomnienie jej niech będzie dla przyszłości zapomogą"

Narcyza Żmichowska jeszcze przed wybuchem powstania styczniowego, zwątpiła w sens walki zbrojnej. I chociaż zaangażowała się w samo powstanie – pomagając rannym, to wydarzenie, a także represje popowstaniowe, sprawiły, że nauczycielka i działaczka coraz bardziej zaczęła tracić nadzieję.

Narcyza zamieszkała na wsi, gdzie uczyła tamtejsze dzieci, pod koniec swojego życia powróciła do Warszawy, gdzie zmarła w 1876 roku, mając 57 lat. Na jej grobie został wyryty napis: „Wspomnienie jej niech będzie dla przyszłości zapomogą”.

Całe swoje życie poświęciła nauczaniu i walce o prawa dziewcząt i ubogich dzieci. Kto wie, jak obecnie wyglądałaby szkoła, gdyby nie jej śmiałe i odważne kroki w stronę innej edukacji.

Źródła:

  • A. Dziewit-Meller, "Damy, dziewuchy, dziewczyny. Historia w spódnicy", Kraków 2020, s. 73-78,
  • culture.pl

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Nigdy nie patrzyliśmy tak daleko - teleskop Jamesa Webba

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Strefa Edukacji
Dodaj ogłoszenie