Wotum nieufności wobec ministra Przemysława Czarnka. Sejm odrzucił wniosek poselski

Piotr Kobyliński
Piotr Kobyliński
Aleksandra Jaros
Aleksandra Jaros
Minister Przemysław Czarnek pozostał na stanowisku
Minister Przemysław Czarnek pozostał na stanowisku adam jankowski/ polskapress
Sejm rozpatrzył w czwartek późnym wieczorem poselski wniosek opozycji o wotum nieufności wobec ministra edukacji i nauki Przemysława Czarnka złożony na początku lutego br. Wniosek ten jest owocem publikacji TVN24.pl, wg. której pieniądze z konkursu MEiN miały trafiać do organizacji zbliżonych do PiS.

Wniosek o wotum nieufności wobec Czarnka odrzucony

Sejm odrzucił wniosek posłów opozycji - Koalicji Obywatelskiej, Lewicy, Koalicji Polskiej i Polski 2050, o wyrażenie wotum nieufności ministrowi edukacji i nauki Przemysławowi Czarnkowi. Pozostaje on szefem MEiN.

Za wyrażeniem wotum nieufności ministrowi edukacji i nauki opowiedziało się 218 posłów, 231 było przeciw, 1 wstrzymał się od głosu. Wszystkich 224 posłów PiS, którzy brali udział w głosowaniu nad wnioskiem, głosowało przeciw odwołaniu Czarnka, a wszyscy głosujący posłowie KO, Lewicy, Koalicji Polskiej i Konfederacji byli za jego odwołaniem.

Prezentując w czwartek w Sejmie stanowisko premiera, wicepremier, szef resortu kultury Piotr Gliński powiedział, że treść i uzasadnienie wniosku o odwołanie ministra Przemysława Czarnka "odrzucamy w całej rozciągłości".

"Jest to typowy wniosek polityczny, o bardzo wątłym uzasadnieniu merytorycznym, pełen przekłamań faktograficznych, niestety także insynuacji i zwykłych nieprawd, i demagogii, a także - tak typowych dla polskiej opozycji - skłonności do infantylnego psychologizowania. A także przemilczania zasadniczych osiągnięć prof. Czarnka jako ministra edukacji i nauki" - powiedział.

Podkreślił, że Przemysław Czarnek jest jednym z najbardziej konsekwentnych, wyrazistych i pracowitych ministrów, a przy tym "bardzo sprawnie i rzetelnie realizuje program polskiego rządu".

Sam Czarnek, zwracając się do opozycji, powiedział, że "Cały ten spektakl i ten teatr, który tu państwo odegraliście, uspokoił nas bardzo, bo to tylko oznacza, że rzeczywiście to my mamy rację". "Żadnych argumentów merytorycznych, same manipulacje, same fałszerstwa" - stwierdził.

Poselski wniosek opozycji

Jak czytamy w poselskim wniosku o wyrażenie wotum nieufności wobec szefa MEiN, który podpisało ponad 120 posłów opozycji, stanowi on wyraz "stanowczego sprzeciwu wobec prowadzonej przez niego polityki oraz stosowania praktyk niegodnych urzędu ministra."

Jest składany w sytuacji, w której polski system edukacji, miedzy innymi w wyniku działań i zaniechań Ministra Czarnka, znajduje się na skraju katastrofy - napisano.

"Niezmienną cechą sprawowania przez Przemysława Czarnka funkcji Ministra Edukacji i Nauki jest rażący brak monitorowania, planowania, przewidywania i przygotowywania z odpowiednim wyprzedzeniem polskiego systemu edukacji na wyzwania, z jakimi musi się on mierzyć" - czytamy we wniosku o wotum nieufności. Według wnioskodawców, Czarnek odmawia również dialogu ze środowiskiem nauczycielskim.

Rzecznik PiS pytany w środę na konferencji prasowej w Sejmie o wniosek opozycji o wyrażenie wotum nieufności wobec ministra edukacji i nauki odparł: "Będziemy bronić pana ministra Czarnka".

Myślę, że to jest pewien teatr polityczny opozycji - ocenił Bochenek.

"Wszyscy doskonale wiemy, jaka jest arytmetyka w polskim parlamencie" - zauważył.

Sam minister Czarnek nazwał wniosek "skandalem".

Wniosek najeżony błędami

Tam nie ma żadnego argumentu, tam są same kłamstwa, przeinaczenia i to jeszcze błędy. Ja nie wiem, kto to pisał. Wstyd. Mam nadzieję, że tych 120 posłów, którzy się pod tymi podpisali, to przynajmniej tego nie czytali, bo przecież tam są błędy - mówił Czarnek dodając, że wiceminister Tomasz Rzymkowski naliczył na siedmiu stronach wniosku 38 błędów, w tym merytorycznych.

Szef resortu edukacji dodał, że wniosek jest "kompromitacją opozycji".

Ta ponad dwugodzinna dyskusja dokładnie to pokazała - ocenił.

Dopytywany, czy nie ma sobie nic do zarzucenia, szef MEiN odparł: "Mam dużo sobie do zarzucenia, bo można było zrobić jeszcze więcej, natomiast ogromnie wiele zostało zrobione".

Posłowie opozycji - KO, Lewicy, PSL i Polski 2050 - złożyli wniosek o wyrażenie przez Sejm wotum nieufności wobec ministra edukacji i nauki na początku lutego. Wniosek jest pokłosiem publikacji tvn24.pl, opisującej, że pieniądze z konkursu MEiN trafiały do organizacji zbliżonych do PiS. Jak wskazał portal, wielomilionowe dotacje przeznaczane były na zakup nowych siedzib, jednocześnie wiele organizacji zajmujących się edukacją oraz placówek dydaktycznych nie otrzymało z budżetu resortu ani złotówki.

W reakcji Czarnek mówił w Sejmie m.in. o festiwalu nienawiści, chamstwa i hejtu przeciwko zarządom organizacji pozarządowych, które wykonują znakomitą pracę edukacyjną. Rzecznik rządu Piotr Müller powiedział na początku lutego, że nie ma żadnych wątpliwości, iż wniosek o wotum nieufności wobec szefa MEiN będzie nieskuteczny i - że nie boi się o kwestię większości. Stwierdził też, że w sprawie konkursu MEiN Czarnek przestawił w Sejmie wyjaśnienia, które "tę sprawę zamykają".

Negatywna opinia Sejmowej Komisji

Sejmowa Komisja Edukacji, Nauki i Młodzieży negatywnie zaopiniowała w środę wniosek opozycji o wotum nieufności wobec ministra edukacji i nauki Przemysława Czarnka. Ministra na posiedzeniu komisji reprezentował wiceszef MEiN Tomasz Rzymkowski, co spotkało się z protestem opozycji.

Jeżeli chodzi tylko i wyłącznie o ten okres sprawowania urzędu ministra edukacji i nauki przez pana prof. Przemysława Czarnka, to nakłady na inwestycje w oświatę wyniosły ponad 8 mld zł. Natomiast w okresie rządów PiS od 2016 r. to jest ponad 12 mld zł. Dla porównania: 8 lat rządów Platformy i PSL-u to jest 2,9 mld zł – powiedział Rzymkowski.

Odnosząc się do zarzutu o brakach kadrowych we wniosku o wotum nieufności, Rzymkowski powiedział dziennikarzom przed komisją, że braki kadrowe to "taki potwór, który pojawia się zawsze na początku roku szkolnego, a potem jest straszenie, że nauczyciele masowo będą tracić pracę".

Ocenił, że w tej kwestii opozycja nie jest konsekwentna.

Albo się trzymamy, że nie ma chętnych do zawodu, albo są masowe zwolnienia – albo jedna, albo druga wersja – powiedział.

Kolejnym zarzutem we wniosku jest brak pomocy psychologiczno-pedagogicznej dla dzieci i młodzieży.

"To jest absolutna nieprawda" – zaznaczył Rzymkowski. Wskazał, że w tym roku etatów dla pedagogów specjalnych, terapeutów i logopedów jest ponad 42 tys.

Planujemy od 1 września przyszłego roku, aby w polskiej szkole było ponad 51 tys. specjalistów – zapewnił.

Wiceprzewodniczący komisji Tomasz Zieliński (PiS) stwierdził, że obecny wniosek o wotum nieufności był jeszcze gorszy, niż poprzedni przedstawiony przez opozycję i "bardzo mocno pozbawiony jakichkolwiek prawie podstaw prawnych".

Polecjaka Google News - Portal i.pl

Źródło: PAP / i.pl

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Chcemy żyć wolniej - ciekawa analiza

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Wotum nieufności wobec ministra Przemysława Czarnka. Sejm odrzucił wniosek poselski - Portal i.pl

Wróć na strefaedukacji.pl Strefa Edukacji