25. rocznica śmierci Zbigniewa Herberta. W młodości spalił swoje wiersze, nie lubił mówić o sobie i chwilowo wykonywał nietypowy zawód

Magdalena Konczal
Magdalena Konczal
6 ciekawych faktów z życia pisarza.
6 ciekawych faktów z życia pisarza. wikimedia commons/ public domain
Kim był Zbigniew Herbert, nie trzeba nikomu tłumaczyć. Tak w jego biografii, jak i w jego twórczości możemy jednak znaleźć wiele znaków zapytania i niedopowiedzeń. Zanim został poetą, parał się różnymi pracami. Jego znajomość z Czesławem Miłoszem bywała wyjątkowo trudna. W dzieciństwie z powodu tragedii rodzinnej postanowił spalić swoje wiersze. Z okazji dzisiejszej 25. rocznicy śmierci Zbigniewa Herberta przypominamy sylwetkę poety.

Spis treści

Zbigniew Herbert. Krótka, szkolna notatka

Żył lat 74. Urodził się 28 października 1924 roku, a zmarł 28 lipca 1998 roku. W dzieciństwie mieszkał we Lwowie i z tym miastem był mocno związany. Jego pierwsze „małe” debiuty to wiersze „Napis”, „Pożegnanie września” i „Złoty środek”. Podobno utwory te zostały opublikowane bez jego zgody. Realny debiut miał miejsce w 1956 roku. Wydano wówczas tomik „Struna światła”. Najbardziej znane wiersze Zbigniewa to te należące do cyklu „Pan Cogito” z „Przesłaniem Pana Cogito” na czele. Ot, krótka szkolna notatka, która mogłaby być zamieszczona w podręczniku szkolnym.

Zbigniew Herbert był człowiekiem, który nie lubił mówić o sobie, a dodatkowo ze względu na komunistyczną cenzurę, pisząc listy, musiał być bardzo oszczędny w słowach, dlatego jego biografowie stawali przed wielkim wyzwaniem. Cierpiał na chorobę afektywną dwubiegunową, która co jakiś czas dawała się we znaki. Jego życiorysu nie sposób jednak opisać w krótkim artykule. Tych, którzy są ciekawi szczegółów życia i twórczości Zbigniewa Herberta odsyłamy do biografii. A tych, którzy chcą poznać kilka faktów z jego życia – zapraszamy do lektury.

1. Dlaczego Zbigniew Herbert spalił swoje pierwsze wiersze?

Chociaż Zbigniew Herbert zadebiutował dość późno, bo już jako 32-latek, to z jego korespondencji wynika, że pisał dużo wcześniej – w wieku co najmniej młodzieńczym. Rodzina Herbertów doświadczyła jednak poważnej tragedii, jako dziecko zmarł młodszy brat Zbigniewa. Poeta – wówczas 27-letni – tak pisał w jednym ze swoich listów:

„Kiedy byłem jeszcze młody, kiedy miałem 16 lat, zachorował poważnie mój braciszek. Byłem wówczas autorem dwóch wierszy, z których jeden, długi poemat na wzór Statku pijanego uważałem za genialny. Wiedziałem, żeby brata uratować, trzeba poświęcić coś, co się ma najdroższego. Spaliłem wiersze, poprzysięgłem, że nigdy nie będę pisał. Mały umarł mi na rękach, pomyślałem: miał dużą gorączkę i opowiadałem mu bajkę, która podobała mu się. Umarł, więc mogłem zostać lichym poetą”. (List z 1 marca 1951 roku).

2. Nie tylko poeta. Liczne prace Zbigniewa Herberta

W początkowej fazie działalności literackiej Zbigniew Herbert zmuszony był do zarabiana na swoje utrzymanie w różnoraki sposób. Zanim został znanym i poczytnym poetą pracował na przykład jako… płatny krwiodawca, ale też jako kalkulator chronometrażysta w Inwalidzkiej Spółdzielni Emerytów Nauczycieli „Wspólna Sprawa”, starszy asystent w Centralnym Biurze Studiów i Projektów Przemysłu Torfowego Torfprojekt oraz dyrektor biura Zarządu Głównego Związku Kompozytorów Polskich.

3. Mieszkał w Domu Pisarzy

W latach 70. mieszkał w lokum poety Artura Międzyrzeckiego przy ul. Marszałkowskiej, które nazywane było Domem Pisarzy. Nie bez przyczyny mieszkanie nosiło taką nazwę. Członkami wspólnoty mieszkaniowej byli m.in. Julia Hartwig czy Maria Dąbska. Mieszkanie Międzyrzeckiego nazywano salonem literackim, odwiedzali je też laureaci Nagrody Nobla – Henry Kissinger czy Czesław Miłosz.

4. Zbigniew Herbert, czyli „tekściarz Gintrowskiego”

Wiersze Herberta w latach 80. stały się symbolem wolności i sprzeciwu wobec kłamstwa. Popularność utworów poety zwiększyła się jeszcze bardziej, gdy kompozytor Przemysław Gintrowski skomponował muzykę do jego tekstów. Najczęściej wykonywał je razem z Jackiem Kaczmarskim i Zbigniewem Łapińskim. Sam Herbert miał początkowo być temu niechętny, ostatecznie jednak zaczął mówić o sobie żartobliwie jako o „tekściarzu Gintrowskiego”.

5. Trudna przyjaźń z Czesławem Miłoszem

Zbigniew Herbert początkowo Miłosza traktował jako swojego mistrza. Z czasem jednak przepaść między nimi zaczęła narastać. Różnice polityczne, światopoglądowe i doprowadziły do konfliktu, który wybuchł w 1968 roku.

– Miłosz był o wiele bardziej krytyczny wobec Polski przedwojennej, którą oglądał oczami dorosłego człowieka, podczas gdy Herbert w tym okresie był młodzieńcem. Kiedy Miłosz żartował sobie z przedwojennych mundurów ułańskich, Herbert przypominał, że w tych mundurach ginęli ludzie. Mamy tu inny rodzaj wrażliwości, Miłosz jest bardziej ironiczny, zdystansowany, skłonny do podważania dogmatów. Herbert natomiast miał pewne pole imponderabiliów, którego nie naruszał – mówił w wywiadzie przeprowadzonym przez PAP Andrzej Franaszek, autor obszernej biografii o Herbercie.

Ostatecznie jednak, jak wynika z relacji Katarzyny Herbert, poeci na dwa miesiące przed śmiercią jednego z nich, przeprowadzili serdeczną rozmowę telefoniczną.

– Wtedy ważna już była tylko prawdziwa przyjaźń, a nie stare waśnie. Rozmowa była długa jak na siły Zbyszka. Pod koniec był zmęczony i przez to trochę poirytowany. Rozmawiali o śmierci. Trochę żartobliwie, ale w gruncie rzeczy poważnie – opowiadała żona poety.

6. Nagroda Nobla dla Herberta – dlaczego autor „Pana Cogito” jej nie dostał?

Zbigniew Herbert był jednym z poważnych kandydatów do otrzymania Nagrody Nobla. Ostatecznie jednak jej nie dostał. Dlaczego? Domysłów jest wiele. Podnoszone są kwestie dotyczące poglądów politycznych poety czy różnorodności (narodowości, płci czy koloru skóry), zgodnie z którą Szwedzka Akademia miałaby wybierać zwycięzców. Inni podkreślają, że Herbert był „zbyt polski” – choć jest to kwestia dyskusyjna, wiersze poety są bowiem bardzo uniwersalne.

– Gdybyśmy zaś mieli na koniec postawić sobie pytanie: czy to niesprawiedliwe, że autor „Modlitwy Pana Cogito – podróżnika” lub wiersza „Pan Cogito szuka rady” nie został uhonorowany Nagrodą Nobla, odpowiedziałbym bez wahania: tak, to niesprawiedliwe – stwierdził w jednym z wywiadów Andrzej Franaszek.

Źródła:

  • T. Labonarski, „Debiut 1956: »Struna Światła« Zbigniewa Herberta” [w:] „Silva Rerum: Pismo warsztatowe Instytutu Polonistyki Stosowanej”;
  • Polska Agencja Prasowa, „Franaszek: Herbert uważał »Przesłanie Pana Cogito« za wiersz niebezpieczny”;
  • J. Sobolewska, „Rozmowa z Andrzejem Franaszkiem o Herbercie i jego biografii” [w:] „Polityka”.
  • wikipedia.org za „Gazeta Wyborcza”.
od 7 lat
Wideo

Tadeusz Płużański - Dlaczego warto pielęgnować pamięć o wyklętych

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na strefaedukacji.pl Strefa Edukacji